Sprytne sposoby na niejadka

Ponad 30% rodziców Maluchów w wieku przedszkolnym skarży się na słaby apetyt swoich dzieci. Najczęstszą przyczyną są złe nawyki żywieniowe, których modyfikacja mogłaby zupełnie zmienić nastawienie Malucha do jedzenia. Znacznie rzadziej powodem są przyczyny zdrowotne lub psychiczne, bywa również, że rodzice tak naprawdę nie wiedzą, ile powinien jeść ich Maluszek i niepotrzebnie wpadają w panikę.

 Maluchy mają znacznie mniejsze żołądki niż dorośli i inną przemianę materii. Jednorazowo jedzą znacznie mniejsze porcje – co najmniej o połowę mniejsze niż dla osoby dorosłej. Jeśli Twój Maluszek rozwija się prawidłowo, nie ma powodów do niepokoju. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto jednak skonsultować się z pediatrą i poszukać informacji w internecie.  Przede wszystkim jednak koniecznie przyjrzyj się nawykom żywieniowym Malucha i atmosferze, która towarzyszy jedzeniu. Może się okazać, że drobna zmiana drastycznie wpłynie na apetyt dziecka.

 Po pierwsze – szacunek

 Twój Maluszek jest jedyny w swoim rodzaju – nie warto porównywać go ciągle z innymi dziećmi. Jego organizm ma specyficzne tempo przemiany materii i indywidualne potrzeby. Nigdy nie zmuszaj Malucha, by zjadł więcej niż chce, nie przetrzymuj go na siłę przy stole, nie wkładaj mu siłą niczego do ust ani nie karz go za niechęć do jedzenia. Mogłoby to wywołać wręcz odwrotny skutek i poważnie wpłynąć na Wasze relacje.

 Nie warto również zbytnio celebrować faktu, że dziecko coś zjadło. Jedzenie powinno być traktowane jako normalny, przyjemny element dnia, a nie konkurs z nagrodami czy sposób na zdobycie miłości rodziców. Im mniejszy nacisk będziesz kładła na jedzenie, tym lepiej dla dziecka… i dla Ciebie.

 Mały smakosz

 Pamiętaj o tym, że każdy z nas ma swój gust smakowy i może się zdarzyć, że Twojemu dziecku zwyczajnie nie smakuje jakaś potrawa. Staraj się urozmaicać posiłki dziecka i zapewnij mu różnorodne wrażenia smakowe. Na pewno odkryjesz, co lubi najbardziej i będziesz w stanie na tej podstawie ułożyć pełnowartościowy jadłospis Malucha. Nie zrażaj się po pierwszej próbie podania nowej potrawy – spróbuj co najmniej kilka razy. Warto również odczekać parę miesięcy, a nawet lat, by ponownie podać coś dziecku. Może kasza gryczana z czasem stanie się jego ulubionym dodatkiem do obiadu?

 Eksperymentuj ze sposobem podania i konsystencją posiłków. Jeśli Maluch uparcie nie je warzyw, spróbuj przygotować mu zupę – krem z grzankami. Często zdarza się, że niejadki uwielbiają ostro przyprawione dania – wykorzystaj to dodając zdrowe, intensywnie smakujące przyprawy do potraw np. czosnek, curry, cynamon. Oczywiście, jeśli dziecko jest już w wieku, który mu na to pozwala.

 Z zegarkiem w ręku

 Rutyna to klucz do sukcesu nie tylko w przypadku jedzenia, ale również w wielu innych dziedzinach życia Malucha np. w nauce higieny. Stałe godziny posiłku regulują plan dnia i umożliwiają Maluchowi poczuć głód i ze smakiem zjeść przygotowany dla niego posiłek. Dzieci zazwyczaj potrzebują 5 posiłków dziennie – śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Uważnie obserwując Malucha możesz z łatwością zaplanować idealne pory posiłków. Pamiętaj, że nie wolno dawać dziecku nic do jedzenia pomiędzy posiłkami, unikaj również słodzonych napoi i gęstych przecierowych soków.

 Cukrowe pułapki

 Skrupulatnie przyjrzyj się diecie Malucha – czy jest w niej wystarczająco dużo warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych? Częstym błędem rodziców niejadków jest podawanie dziecku w dużych ilościach tego, co dziecko lubi jeść – tylko po to żeby „w ogóle coś zjadło”. Najczęściej są to niestety produkty pełne cukrów, konserwantów i niezdrowych tłuszczy, np. płatki śniadaniowe, hamburgery, frytki i słodkie napoje. Wyeliminuj je z diety, pilnuj regularnych pór posiłków i nie pozwalaj na podjadanie między posiłkami. Nie martw się – z czasem Maluch przełamie się do zdrowego jedzenia, zwłaszcza podanego w atrakcyjnej formie. Ograniczaj również ilość gęstych, przecierowych soków – dzieci bardzo łatwo się nimi „najadają”.

 Próba sił

 Najwięcej problemów z jedzeniem zgłaszają rodzice ok. 2-3 letnich dzieci. To nie jest przypadek – w tym wieku Maluch odkrywa własną tożsamość i „walczy” z rodzicami o swoją niezależność. Konflikty przy stole to doskonała okazja do demonstracji sił – im bardziej okazujemy, że zależy nam na tym, by Maluch coś zjadł, tym większa szansa, że postawi na swoim. Nie zmuszaj dziecka do jedzenia, pozwól mu po prostu odejść od stołu. Maluch z pewnością nie umrze z głodu.

 Dobrym sposobem jest również dawanie dziecku możliwości wyboru. Zaproponuj Maluchowi 2 różne potrawy (nie więcej!) i pozwól zdecydować na co ma ochotę. Dziecko będzie miało poczucie, że panuje nad sytuacją i o wiele chętniej zje posiłek.

 Dobre maniery przy stole

 Oczywiście nie ma nic złego w nauce zasad savoirvivre. Ale znacznie ważniejsze jest to, by Maluch polubił różnorodne posiłki i nauczył się samodzielnie jeść. Pozwól Maluszkowi jeść po swojemu, ale pokazuj również jak posługiwać się sztućcami. Maluch z pewnością będzie jadł więcej, gdy w grę wchodzi zabawa jedzeniem, poza tym będzie dumny z tego, że może wszystko zrobić sam.

 O ile bałagan na stole i wokół niego to sprawa mniej istotna, jest kilka czynników o których nie wolno zapominać. Przede wszystkim – postaraj się zawsze karmić dziecko przy stole. Wyłącz telewizor i komputer i skupcie się wyłącznie na czynności jedzenia. Zadbaj o to, by jak najczęściej jeść w większym gronie – to dla Malucha doskonała okazja do nauki zwrotów grzecznościowych, kultury jedzenia i obserwacji zachowań dorosłych. Nie mniej ważny jest sposób podania posiłku – nawet najmniejsze dzieci są estetami i lubią ładnie nakryty stół. Czasem wystarczy świeczka lub kolorowe serwetki, by znacznie zwiększyć atrakcyjność posiłku.

 Razem weselej

 Szybkie tempo życia często pozbawia nas możliwości wspólnego spożywania posiłków. Warto jednak poświęcić przynajmniej jeden dzień w tygodniu na rodzinne, spokojne „biesiadowanie”. Dziecko powinno nauczyć się radości wspólnego jedzenia. Obserwowanie dorosłych zachęca również do eksperymentów smakowych i uczy wielu cennych zachowań.

 Zadbaj o to, żeby jedzenie zawsze odbywało się w spokojnej, pełnej miłości atmosferze. Unikaj pośpiechu i trudnych rozmów.

Zaglądamy do kuchni

 Jak najwcześniej pozwalaj Maluchowi zaangażować się w przygotowanie i podawanie posiłków. Pokazuj mu wszystkie składniki i tłumacz, w jaki sposób powstają potrawy i dlaczego warto je jeść. Maluch, który angażuje się w nakrywanie do stołu i proste czynności towarzyszące gotowaniu, znacznie chętniej zjada posiłki. Duma i odpowiedzialność, które czuje mały kucharz, to doskonałe katalizatory apetytu.

 Klucz do zdrowia

 Brak apetytu, zwłaszcza okresowy, bywa również cenną wskazówką dotyczącą stanu zdrowia Maluszka. Często właśnie od tego rozpoczyna się grypa lub inne infekcje, Maluch może również odmawiać jedzenia kiedy dokucza mu katar i ból gardła.

 Pamiętaj o tym, by bardzo uważnie obserwować Maluszka pod kątem dodatkowych objawów, które zwykle towarzyszą chorobom np. ogóle zmęczenie, biegunka, ból brzucha, wysypka czy apetyt wyłącznie na słodycze. Niechęć do jedzenia często towarzyszy anemii, inwazji pasożytów i alergiom pokarmowym.